Wiele firm startuje z pozycjonowaniem w momencie, gdy „trzeba ruszyć w Google”. I to jest OK. Problem w tym, że pozycjonowanie stron przez agencję nie zaczyna się od magicznych sztuczek w wyszukiwarce, tylko od porządnego przygotowania zaplecza: dostępu do danych, narzędzi pomiarowych i miejsca, w którym realnie da się wdrażać zmiany. Bez tego nawet najlepsza strategia może się rozbijać o prozę życia: brak uprawnień, brak pomiarów, brak możliwości wdrożeń.

Wiele firm startuje z pozycjonowaniem w momencie, gdy „trzeba ruszyć w Google”. I to jest OK. Problem w tym, że pozycjonowanie stron przez agencję nie zaczyna się od magicznych sztuczek w wyszukiwarce, tylko od porządnego przygotowania zaplecza: dostępu do danych, narzędzi pomiarowych i miejsca, w którym realnie da się wdrażać zmiany. Bez tego nawet najlepsza strategia może się rozbijać o prozę życia: brak uprawnień, brak pomiarów, brak możliwości wdrożeń.

Ten artykuł jest właśnie o tym: jak przygotować się technicznie do pozycjonowania stron (czy to w modelu „SEO przez agencję”, czy pozycjonowanie stron przez freelancera) – tak, żeby współpraca ruszyła sprawnie, bez tygodni „ping-ponga” o loginy.

Od czego zacząć przygotowanie do pozycjonowania?

Najlepiej potraktować start jak „ustawienie warsztatu pracy”. W pozycjonowaniu liczy się wdrażanie zmian (na stronie) i mierzenie efektów (w danych). Dlatego potrzebne są dwie rzeczy:

  1. dostęp do miejsca, gdzie można zmieniać stronę (CMS / serwer)
  2. dostęp do narzędzi, które pokazują co działa (GSC / GA4 / GTM / Clarity)

Bez tego nie da się odpowiedzialnie prowadzić działań. Można „zgadywać”, ale w SEO to droga na skróty – a skróty zwykle kosztują najwięcej.

Co to jest CMS i dlaczego agencja prosi o dostęp?

Co to jest CMS? Najprościej: to panel, w którym zarządzasz stroną. CMS (Content Management System) to system do edycji treści i ustawień witryny – np. WordPress, PrestaShop, Joomla, Drupal.

Dostęp do CMS jest potrzebny, bo właśnie tam zwykle wdraża się sporą część zmian on-site:

  • poprawki w treściach i układzie nagłówków,
  • uzupełnienie meta danych,
  • edycję szablonu (czasem),
  • wdrożenia wtyczek (np. do cache, SEO, kompresji obrazów),
  • konfigurację elementów technicznych w obrębie platformy.

Co to jest FTP i po co jest potrzebne w pozycjonowaniu?

Co to jest FTP? FTP (a w praktyce często SFTP/SSH) to sposób dostępu do plików strony na serwerze. Innymi słowy: pozwala wejść „pod maskę” i zrobić rzeczy, których nie da się kliknąć w CMS.

Dostęp do FTP/hostingu przydaje się m.in. do:

  • wgrywania plików (np. weryfikacyjnych),
  • konfiguracji przekierowań,
  • zmian w plikach szablonu,
  • wdrożeń związanych z wydajnością i cache,
  • napraw, które wymagają pracy na plikach serwera.

Jeżeli klient nie ma skonfigurowanych narzędzi analitycznych, a udostępnia CMS i FTP, to w praktyce możemy je wdrożyć po naszej stronie w ramach współpracy – bez przepychanek i bez „a kto ma to zrobić”.

Jakie narzędzia Google są potrzebne do SEO przez agencję?

Jeśli ktoś pyta „jakie narzędzia Google są potrzebne do SEO”, to odpowiedź brzmi: minimum to Search Console + Analytics. A jeśli chcesz mieć porządek i łatwe wdrożenia – dochodzi GTM.

Google Search Console (GSC) – bo to „prawda od Google”

GSC pokazuje m.in. jak Google widzi stronę, czy są problemy z indeksowaniem, błędy, ostrzeżenia, a także jakie zapytania prowadzą ruch. Bez GSC trudno podejmować decyzje techniczne i diagnostyczne.

Google Analytics 4 (GA4) – bo bez pomiaru nie ma optymalizacji

GA4 odpowiada na pytanie: co robią użytkownicy po wejściu na stronę, które kanały działają, czy cele/konwersje są spełniane. Bez tego można poprawiać widoczność, ale nie wiedzieć, czy biznesowo to ma sens.

Google Tag Manager (GTM) – bo wdrożenia bez GTM to proszenie się o chaos

GTM to menedżer tagów: pozwala wdrażać kody śledzące (Analytics, Clarity, zdarzenia, konwersje) bez grzebania w kodzie strony za każdym razem. Przyspiesza pracę i zmniejsza ryzyko błędów.

Jeśli nie masz tych narzędzi, a zapewnisz dostęp do CMS i FTP, zwykle da się je skonfigurować na start – i dopiero wtedy pozycjonowanie stron idzie „na serio”.

Microsoft Clarity – dlaczego jest niezbędne w pracy nad UX?

W praktyce SEO i UX często idą w parze. Możesz mieć ruch z Google, ale jeśli użytkownicy nie potrafią znaleźć oferty, formularz jest uciążliwy albo przyciski nie działają, to wyniki są słabe mimo rosnących wyświetleń.

Dlatego Microsoft Clarity jest niezbędne do badania zachowań użytkowników pod kątem UX: nagrania sesji, heatmapy, scroll, rage clicki, martwe kliknięcia – to wszystko pokazuje dlaczego użytkownik nie konwertuje.

Agencja czy freelancer: co zmienia się technicznie?

W samych dostępach technicznych różnice nie są ogromne – i w modelu „pozycjonowanie stron przez freelancera”, i w modelu „pozycjonowanie stron przez agencję” potrzebujesz CMS, serwera/FTP oraz narzędzi pomiarowych.

Różnica jest gdzie indziej: w organizacji pracy i zapleczu.

W agencji łatwiej poukładać proces, bo za różne elementy odpowiadają różne osoby:

  • specjalista SEO (strategia i priorytety),
  • osoba od wdrożeń technicznych / dev,
  • copywriter,
  • link builder,
  • wsparcie UX (np. analiza zachowań z Clarity).

To nie jest „marketingowy slogan” – to po prostu wpływa na tempo pracy i jakość dowożenia tematów. Jeśli oprócz SEO chcesz też rozbudować stronę lub postawić nową, naturalnym uzupełnieniem jest tworzenie stron internetowych i późniejsza opieka nad stroną internetową, żeby wdrożenia nie kończyły się na „wrócimy do tego kiedyś”.

Checklista startowa: przygotuj to przed rozpoczęciem pozycjonowania

Poniżej masz praktyczną checklistę. Jeśli odhaczysz te punkty, start współpracy jest zwykle szybki i „bez tarcia”.

1) Dostęp do CMS

  • login i hasło (lub osobne konto dla agencji)
  • uprawnienia do edycji treści i ustawień
  • informacja, jaki to CMS (WordPress? PrestaShop? coś autorskiego?)

2) Dostęp do FTP / hostingu (najlepiej SFTP/SSH)

  • dane dostępu + adres serwera
  • informacja, gdzie stoi strona (jaki hosting)
  • czy jest staging/testy (jeśli nie ma – warto rozważyć)

3) Google Search Console (GSC)

  • dodana usługa dla domeny
  • dostęp dla agencji (odpowiednie uprawnienia)

4) Google Analytics 4 (GA4)

  • dostęp do konta i usługi
  • sprawdzenie, czy zbierają się dane
  • ustawione kluczowe zdarzenia/konwersje (jeśli są)

5) Google Tag Manager (GTM)

  • dostęp do kontenera
  • możliwość publikacji zmian
  • uporządkowany zestaw tagów (bez „100 tagów z 2019”)

6) Microsoft Clarity

  • dostęp do projektu
  • wdrożony kod (najczęściej przez GTM)
  • ustalone, co analizujemy: formularze, koszyk, przyciski, menu itd.

7) Dostęp do domeny / DNS (opcjonalnie, ale czasem potrzebny)

  • jeśli będą prace przy rekordach lub przekierowaniach
  • jeśli trzeba potwierdzić usługi lub zmienić konfigurację

Co agencja robi, gdy tych narzędzi jeszcze nie masz?

To częsty przypadek – szczególnie w mniejszych firmach. Jeśli startujesz bez GA4/GSC/GTM/Clarity, nie jest to problem… pod warunkiem, że da się je wdrożyć.

W praktyce: jeśli udostępnisz CMS i FTP, możemy:

  • skonfigurować GA4 i podstawowe pomiary,
  • uruchomić i uporządkować GTM,
  • dodać GSC i potwierdzić własność,
  • wdrożyć Clarity do analizy UX.

To sprawia, że pozycjonowanie stron zaczyna się od pracy na faktach, a nie na domysłach.

Na koniec: co wpływa na pozycjonowanie stron w Google?

Dostępy i narzędzia to start. Dalej wchodzi już strategia i działania, ale warto mieć świadomość, co wpływa na efekty: technika, treść, UX, autorytet, intencje, jakość wdrożeń.

Jeśli chcesz przejść przez to spokojnie i bez chaosu, zobacz naszą usługę pozycjonowania stron – w modelu, gdzie nie tylko analizujemy, ale też wdrażamy i dbamy o ciągłość działań.